1.
English version
Rozdział 1
English version
At dawn, 14th of July, Jonah got up At 6 o'clock, dress up and went to a basement where is placed his private gym.There was no super expensive sport equipment, only homemade equipment. Jonah comes here not only to practice, but also to think about his life, get away from everyday's routine. After one hour's training he went to a shop across the street. There wasn't large groceries selection, but Jonah cannot affords those expensive ones.
The rest of the day boy spent with his crew and the only best friends at the same time. Their team includes 6 people, Jonah, Marco, Emily, Ronnie, Jack and Abie. They were born with a wooden ladle in their mouths too and that's why they help and understood each other so well. Of course they fight sometimes but they always reach an agreement. Ronnie was the lider of their group and he decided about embracing new people or remove someone.
Jonah doesn't like to stay at home where his parents always fight, often including him into their problems. Despite he is of age, he was fated for this life. His only hope was dance, distinguish oneself, be noticed by someone form high society. His parents don't approve Jonah's behaviour, his passion. They wanted him to get a real job, not fool around with friends. They don't understand how much this means to their son. They don't know him, or don't want to know to be honest. They were too preoccupied by their own fights. And because of it, Jonah was withdrawn, vulgar and not caring about feelings of people he doesn't know.
Jonah doesn't like to stay at home where his parents always fight, often including him into their problems. Despite he is of age, he was fated for this life. His only hope was dance, distinguish oneself, be noticed by someone form high society. His parents don't approve Jonah's behaviour, his passion. They wanted him to get a real job, not fool around with friends. They don't understand how much this means to their son. They don't know him, or don't want to know to be honest. They were too preoccupied by their own fights. And because of it, Jonah was withdrawn, vulgar and not caring about feelings of people he doesn't know.
translate by https://twitter.com/MsKlaudiiia
Rankiem 14 lipca Jonah wstał o szóstej ,ubrał się i poszedł do piwnicy gdzie mieściła się jego prywatna ,,siłownia" . Nie było tam sprzętu treningowego za kilka tysięcy funtów jedynie zrobione własnoręcznie przyrządy do ćwiczeń. Jonah przychodził tu nie tylko żeby ćwiczyć ale też po to aby pomyśleć o swoim życiu lub oderwać się od codziennej rutyny . Po godzinnym treningu poszedł do sklepu po drugiej stronie ulicy , nie było tu dużego wyboru artykułów spożywczych ale na te droższe Jonah'a nie było stać.
Dalszą część dnia chłopak spędził ze swoją ekipą a zarazem najlepszymi jedynymi przyjaciółmi. Ich drużyna składała się z 6 osób Jonah'a ,Marco ,Emily , Ronniego ,Jacka i Abie . Oni także pochodzili z biednych rodzin ale dzięki temu tak dobrze się rozumieli i zawsze poamgali sobie nawzajem. Oczywiście nie obyło się bez sprzeczek i kłótni ale zawsze dochodzili do porozumienia. Ronnie był liderem grupy i to on decydował o przyjmowaniu nowych osób do zespołu lub ewentualnym usunięciu ich .
Jonah nie lubił przebywać w domu gdzie jego rodzice codziennie się kłócili często wciągając go w swoje problemy . Mimo swojego pełnoletniego był skazany na takie życie .Jego jedyną nadzieją był taniec ,wybicie się z tłumu ,bycie zauważonym przez kogoś z wyższej sfery .Rodzice nie popierali zachowań i pasji Jonah'a ,woleli by zajął się prawdziwą pracą a nie wygłupami wraz ze znajomymi .Nie rozumieli ile to znaczy dla ich syna ,prawdę mówiąc nie znali go lub nie chcieli go poznać za bardzo byli przejęci swoimi kłótniami. Przez takie traktowanie Jonah był zamknięty w sobie ,wulgarny i nie obchodziły go uczucia osób których nie zna .
Tego dnia -14 lipca Jonah postanowił że gdy tylko nadarzy się okazja by się wybić wykorzysta ją nie zważając na nic i na nikogo. Nie wytrzymywał tej ,, codzienności " chciał się poczuć doceniony i kochany czego wcześniej nigdy nie otrzymał ale zawsze pragnął by ktoś dał mu miłość , oddał mu całe swoje serce.
Czy jego marzenia i postanowienia wkrótce mogłyby się spełnić ? Wy tego nie wiecie ja też jeszcze nie wiec towarzyszmy mu w jego drodze do szczęścia która na pewno nie będzie łatwa . Co wy na to ?
Piszcie w komentarzach jak wam się podoba :)
Mieszcz.
świetny rozdział! Czekam na następne. :D Zapraszam również do mnie: http://stooriesofyourdreams.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńnapewno przeczytam :p
Usuń